DZIAŁO SIĘ

Dodane: wczoraj rano
To był dobry rok! - podsumowuje Prezes OW SDP

Po dwunastu miesiącach naszej kadencji kasa Oddziału jest pełniejsza niż była, kiedy przejmowaliśmy władzę. Udało nam się osiągnąć dodatni wynik, pomimo że spłacamy długi naszych poprzedników. Stan kasy w momencie obejmowania władzy i wielotysięczne długi z poprzedniego roku pokazują, że kwestia sposobu finansowania działalności oddziałów, albo szerzej, dostępu wszystkich członków naszego stowarzyszenia do wspólnego majątku jest najpilniejszym problemem do rozwiązania. W kolejnym roku będziemy dążyć do zmian systemowych, które pozwoliłyby na prowadzenie działalności tam, gdzie są dziennikarze, czyli w oddziałach.

więcej

Odsłon: 113 | Komentarzy: 0
Dodane: w czwartek rano
Zarabiajmy na prawach pokrewnych

Zarabiajmy na prawach pokrewnychZwolennicy dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym szacują, że dzięki nowym rozwiązaniom każdy polski dziennikarz może zarobić dodatkowo 2500 zł rocznie. O tym, z czyjej kieszeni będą pochodziły te pieniądze i jak dyskutowane wciąż regulacje wpłyną na działalność wydawców oraz rynek usług internetowych, rozmawiano podczas konferencji organizowanej przez stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców REPROPOL oraz Izbę Wydawców Prasy.

więcej

Odsłon: 7 | Komentarzy: 0
Dodane: tydzień temu
Od nienawiści do miłości

Od nienawiści do miłościJeżeli czasem reagujemy zbyt mocno na z pozoru drobne niedogodności, albo gdy coraz częściej mamy wrażenie, że wszystko sprzysięgło się przeciwko nam, to nie złośćmy się, nie sięgajmy po lekarstwa ani używki. Idźmy do teatru na spotkanie z wrażliwym inteligentem.

więcej

Odsłon: 27 | Komentarzy: 0



Dorota Kania skazana z 212 k.k.
Dodano: 2011-06-14 - 2807 dni temu
Dorota Kania skazana z 212 k.k.

Nasz kolega, Tomasz Sakiewicz apeluje o pomoc dziennikarce i innym skazanym z osławionego artykułu 212 Kodeksu karnego. Zamieszczamy jego przesłanie.

Triumf esbeka

 Sprawa przegranego procesu Doroty Kani z byłym funkcjonariuszem SB płk Ryszardem Bieszyńskim budzi mój wielki sprzeciw. Po pierwsze dotyczy on słynnego art. 212 a po drugie właśnie Prokurator Generalny odmówił wniesienia kasacji w imieniu Doroty Kani. Sprawa jest oburzająca, ponieważ jej wniosek rozpatrywała prokurator Danuta Bator, od wielu lat negatywna bohaterka tekstów Doroty Kani. W moim przekonaniu powinna ona była się wyłączyć z rozpatrywania tego wniosku.

 Płk Ryszard Bieszyński, były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa po raz kolejny wygrał proces karny, jaki wytoczył dziennikarzom. Niedawno było głośno   o przegranym procesie Jerzego Jachowicza, a w lutym tego roku sąd IX Wydział Odwoławczy skazał prawomocny wyrokiem sądu Dorotę Kanię, która musi zapłacić wysoką grzywnę, zwrócić koszty adwokatowi Bieszyńskiego i zamieścić ogłoszenie w tygodniku „Wprost”. W sumie będzie ją to kosztowało kilkadziesiąt tysięcy złotych a najdotkliwsze jest to, że jej nazwisko znalazło się w Centralnym Rejestrze Skazanych.

 Płk Bieszyński a Edward Mazur

 Dorota Kania płk Ryszardem Bieszyńskim  zajmowała się od 2003 pracując jeszcze w Życiu Warszawy. Pisała o jego roli podczas zatrzymania w lutym 2002 roku Andrzeja Modrzejewkiego, ówczesnego szefa PKN Orlen. Płk Bieszyński był wówczas funkcjonariuszem ABW i miał bezpośredni związek z tym zatrzymaniem.

 Później, w związku z aferą  Orlenu i pracami sejmowej komisji śledczej Dorota opisywała śledztwo, które wszczęła prokuratura katowicka. Ostatecznie śledczy Katowicka prokuratura oskarżyła płk Bieszyńskiego - byłego szefa zarządu śledczego ABW, a wcześniej UOP o przekroczenie uprawnień i niedozwolone naciski przy zatrzymaniu prezesa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego.

 Dorota opisywała również  wizytę płk Bieszyńskiego w USA, gdzie zeznawał na procesie ekstradycyjnym Edwarda Mazura podejrzanego o zlecenie zabójstwa byłego komendanta głównego policji Marka Papały. 

 Bieszyński, jako oficer Urzędu Ochrony Państwa, a potem ABW, rozpracowywał zabójstwo generała Marka Papały. Zeznania Płk Bieszynskiego były dla Mazura bardzo korzystne, co również opisywała Dorota.

 Ostatni raz w jej publikacjach nazwisko byłego szefa zarządu Śledczego ABW pojawia się w 2007 roku, w artykule, który ukazał się w tygodniku „Wprost”.

  Wniesiona kasacja esbeka, odrzucona dziennikarki

 Zarówno płk Ryszard Bieszyński jak i jego pełnomocnik nie stawili się na posiedzeniu pojednawczym w procesie wytoczonym Dorocie Kani i sąd umorzył postępowanie.

 Bieszyński twierdził  , że o terminie pracownik sądu powiadomił go telefonicznie, wzywając na 10, a posiedzenie odbyło się o 9.

 W styczniu 2009 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił zażalenie Bieszyńskiego, uznając, że był on skutecznie zawiadomiony o terminie, na który się nie stawił.

 Po uprawomocnieniu się  wyroku kasację do Sądu Najwyższego w imieniu Ryszarda Bieszyńskiego wniósł ówczesny prokurator generalny Andrzej Czuma.  Kasację do SN z wnioskiem o zwrot sprawy do sądu złożył wiceprokurator generalny Andrzej Pogorzelski, który był we władzach Prokuratury Okręgowej w Warszawie w czasie, gdy Ryszard Bieszyński był szefem zarządu śledczego ABW. Kasacja została uwzględniona i sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Jej efektem jest właśnie skazanie Doroty. 

 Dorota przed sądem broniła się sama, ponieważ  po zmianie nowi właściciele „Wprost” nie zapewnili jej adwokata. Zostawili ją samą sobie, mimo, że „Wprost” ma prawa autorskie do jej tekstów.

 Sąd nie uwzględnił  żadnych wniosków składanych przez Dorotę, nie przychylił się  do wezwania wskazanych przez nią świadków. 

 Po przegranym procesie Dorota skierowała do Prokuratura Generalnego wniosek o złożenie w jej sprawie kasacji. Kilka dni temu otrzymała odpowiedź odmowną. Sporządziła ja prokurator Danuta Bator, negatywna bohaterka tekstów Doroty, która pisała o niej m.in. w związku z afera Rywina, sprawą Krzysztofa Olewnika czy awansów w prokuraturze.

 Ta sprawa jest jaskrawym przykładem triumfu III RP: niepokorna dziennikarka jest skazywana i musi płacić  potężne koszty. Wiem, że takich spraw, dotyczących dziennikarzy publikujących w „Gazecie Polskiej”, „Nowym Państwie”, czy portalu niezalezna.pl może być coraz więcej. Skazanych za zniesławienie, z koszmarnego art, 212. Z tymi procesami są związane konkretne koszty finansowe.

Dlatego proszę wszystkich ludzi dobrej woli o dobrowolne wpłaty na konto naszej fundacji, po to by pomóc poszkodowanym dziennikarzom, którzy przegrali procesy z art.212 i po poniesieniu ich kosztów znaleźli się w trudnej sytuacji.

 Fundacja Niezależne Media

 ul. Filtrowa 63/43

02-056 Warszawa

 Lukas Bank S.A.

NUMER KONTA 17 1940 1076 3063 4929 0000 0000

 TYTUŁEM – DAROWIZNA NA RZECZ FUNDACJI NIEZALEŻNE MEDIA

 Tomasz Sakiewicz


Odsłon: 5390 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Dodaj swój komentarz

komentarze(0):



Dodaj komentarz:



Adres e-mail nie zostanie wyświetlony na stronie,
służy jedynie możliwości potwierdzenia komentarza.








Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers